Nigdy nie próbowałem takiej metody, nie posiadam papug ale moim zdaniem "nie taki diabeł straszny", przycinanie lotek jest stosowane u wielu gatunków ptaków hodowlanych, sęk w tym by zrobić to prawidłowo; można przecież przyciąć taką ilość lotek, która zapewni papudze swobodne "wskakiwanie" na żerdź.
Trak pisze:dla mnie jest to ingerencja w wolność samego ptaka
Ingerencją w wolność ptaka jest już sam fakt jego zakupu i umiejscowienie go w klatce, jeżeli poprzez przycięcie lotek umożliwię papudze swobodę w opuszczaniu klatki a często też przebywanie na zewnątrz poza nią to stwierdzenie takie wydaje się nieuzasadnione.
Minusem takiego postępowania jest faktyczne pogorszenie wyglądu ptaka (wygląd przyciętych skrzydeł nie jest zbyt dobry) wynosząc ptaka z przyciętymi lotami na dwór należy liczyć się z zagrożeniem ze strony kotów i innych drapieżników.
Przydała by się tu opinia doświadczonego hodowcy papug, który eksperymentował w podobny sposób ponieważ ważna jest także psychika ptaków a u papug psychika odgrywa szczególnie ważną rolę.
Inną i bardziej kontrowersyjną metodą upośledzenia zdolności lotowych ptactwa ozdobnego jest tzw.
kopiowanie z tym, że kopiowanie to stałe (dożywotnie) pozbawienie możliwości lotu.