Ostatnia aktualizacja: 22 października 2009
Żywienie amadyn
Wyłuskiwanie ziaren z kłosów daje ptakom zajęcie oraz wyraźnie je relaksuje-sprawdza się to nie tylko w przypadku amadyn. Amadyny są raczej ziarnojadami i zbyt duże dawki robali zbytnio je pobudzają.
Stosujemy standardową mieszankę dla drobnych łuszczaków złożoną z prosa żółtego, prosa tzw. burego, proso czerwone, kanar oraz słonecznik w proporcji 1:1:1:0,5:0,25. Słonecznik wrzucam do młynka na 'trzy, cztery obroty', żeby go tylko pokruszyć. Atrakcyjnym, choć sezonowym dodatkiem są nasiona chwastów. W mojej okolicy rośnie dużo dziewanny i różnych traw-ich nasiona są zawsze pierwsze wybierane z mieszanki. Można też uprawiać na własne potrzeby włośnicę ber - tzw. proso senegalskie. Wyłuskiwanie ziaren z kłosów daje ptakom zajęcie oraz wyraźnie je relaksuje-sprawdza się to nie tylko w przypadku amadyn. Podobnie można stosować zwykłe proso ale wtedy najlepiej podawać je w stanie półdojrzałym- zawiera więcej cukrów i witamin oraz jest mniej podatne na osypywanie. Owoce podaję od czasu do czasu nie zauważyłem aby specjalnie w nich gustowały.
O wiele bardziej smakuje amadynom skiełkowane proso-szczególnie polecane w okresie zimowym oraz w czasie lęgów. Co do pokarmu żywego-mam co do niego mieszane zdanie. Wielu hodowców zarzeka się, że nie stosuje żadnych robali tylko jajko i ma efekty-dotyczy to głównie hodowli tzw. drobnej egzotyki. W mojej hodowli starałem się zapewnić ptakom optymalne warunki chowu a przede wszystkim żywienia. Karmiłem głównie mączniakami, muchami wylęgłymi z tzw. białych robaczków wędkarskich oraz moim własnym wynalazkiem nie opisywanym w literaturze-mianowicie stonogami.
Co do stosowania żywego pokarmu-trzeba być bardzo ostrożnym i bacznie obserwować ptaki. Amadyny są raczej ziarnojadami i zbyt duże dawki robali zbytnio je pobudzają. Dla mnie są ważne w okresie gdy pisklęta są w tzw. 'pałkach'. Wtedy zastrzyk w postaci naturalnego pokarmu powoduje, że są dobrze wyrośnięte. Kiedyś popełniłem błąd karmiąc moje amadynki zbyt często tym pokarmem. Gody odbyły się normalnie ale po tygodniu samica zaczęła składać kolejne jaja, później pomimo wyklutych młodych jaj ciągle przybywało. Po paru dniach para wyrzuciła młode a na nowe jaja zaczęła wić nowe gniazdo. Teraz pokarm żywy stosuję na ok. miesiąc przed planowanymi lęgami raz w tygodniu parę sztuk. Regularnie zaczynam dawać gdy młode są podrośnięte a gdy wylecą z gniazda do momentu ich pierwszego pierzenia są stałym elementem diety. Gdy para przygotowuje się do gniazdowania pokarm jajeczny daję najwyżej dwa razy w tygodniu podaję pokarm miękki- częściej skiełkowane proso i zielonki-głownie mniszek i gwiazdnicę. Bardzo dobre są młode pędy pokrzywy-mają dużo wit. C oraz działa czyszcząco na krew. Piszę o tym wszystkim nie bez powodu, gdyż dla wielu te informacje są jasne i znane ale nie wszyscy przestrzegają pewnych reguł w żywieniu. Poza tym dość często u tych amadyn można spotkać samice, które składają jaja bez opamiętania, szybko wyczerpując siły. Często też są problemy z wytworzeniem prawidłowej skorupki jaja. Zalecam więc przy zakupie ptaków dokładnie się im przyglądać. Nie kupię na pewno samicy która siedzi poziomo na żerdzi i ma zmierzwione pióra wokół kupra. Poza tym para, która była wylatana w wolierze, zwłaszcza zewnętrznej w czasie lęgów jest bardziej stabilna. Nie wszystkie ptaki lubią skubać minerały co odbija się na kondycji jaj. Jedyne rozwiązanie to 1 tabletka Calcium na 2 szklanki wody- powinna rozwiązać problemy z niedoborami wapnia. Innym cennym dodatkiem jest miód (1 łyżeczka na szklankę raz w tygodniu).Ptaki przepadają za 'słodką wodą' - jest źródłem wielu naturalnych cukrów, witamin i aminokwasów.
Z karmą miękką lepiej poczekać do momentu wyklucia się młodych a przez cały okres inkubacji lepiej podawać ziarno ew. zielonki i warzywa np. tartą marchew wymieszaną z makiem w celu uniknięcia biegunek. Na temat biegunek chciałem napisać kilka słów. Otóż w okresie wychowu młodych częstymi dolegliwościami są biegunki spowodowane stosowaniem miękkiego pokarmu. Nie zawsze mam czas podawać go co np.4-5 godzin. Poza tym ptaki często płuczą dzioby umazane jajkiem w poidełkach a po paru godzinach taka woda kiśnie. Może to prowadzić do przewlekłych biegunek. Również młode ptaki mają wrażliwe żołądki i na nowe pokarmy mogą różnie reagować-zwłaszcza na zielonki. Ponieważ mam sporo do czynienia z ziołolecznictwem zacząłem stosować zioła jako alternatywę dla środków syntetycznych-z dobrym efektem. Pozytywne rezultaty daje napar z rumianku w dawce o połowę mniejszej niż dla człowieka stosowany profilaktycznie raz w tygodniu. Gdyby ptaki nie zaakceptowały można dodać trochę miodu dla smaku. Inną cennym surowcem jest kłącze pięciornika kurzego ziela. Ma działanie odtruwające, na biegunki bakteryjne, zatrucia pokarmowe, stany zapalne żołądka i jelit. Jest skuteczny nawet na te szczepy bakterii, które są odporne na antybiotyki.
© mojeptaki.pl

